– Kiedy przyjdzie [moja opiekunka] ? – pyta Łucja po raz kolejny któregoś dnia – Najwcześniej za tydzień, mówiłam ci. – To straaaasznie dłuuugo – wydobywa z siebie jęczący odgłos rozpaczy. Wiem, że długo, dla mnie też to długo, bo mam skurcze, bałagan i pracę. I lekko skaczący nastrój końcówki ciąży. – Długo. No ale …
