Zmywam, a Łucja ucina sobie jedną z bardzo rzadko zdarzających się jej drzemek. Myślę o różnych niezwykle ważnych sprawach i czy zdążę jeszcze ugotować obiad, póki śpi. Odkładam właśnie ostatni garnek, kiedy słyszę ciche wołanie. Kiedy wchodzę do sypialni, moja córka pokazuje mi palcem na poduszkę i mówi:
– Tak, to wybierz. Chodź, połóż się wygodnie ze mną – mówi, wpatrując się we mnie wielkimi oczami.